wtorek, 13 listopada 2012

bo kiedy byłabym
tchnieniem

pokochałabym
przez moment

kiedy oddechem
sprawiłąbym
że pragniesz

kiedy leciałabym
musnęłabym
powiek granice

przez sen
drgajac bezwiednie

zbiegłabym krople
nieprzespanych pragnień
żądałabym



i kochała jak nikogo


pochłonęłabym

w całości


bez skrupułów


w całości

w kawałkach

do przesady i bezwiednie
pragnęłabym, chciała

słabe myśli
w sosie niedokończonego
epitetu

i kremowo rudych marzeń







czwartek, 25 października 2012

Raz dwa trzy dziesięć sto


Nieprzespane mysli
Nieprzespane noce

Reset
Czyste półki
Układam


Nie jest dobrze
Nie tak jak być ma


Raz dwa trzy dziesięć sto

Szczęście

To mam

Raz dwa trzy dziesięć sto

Wdech, przepona. Wydech do zera

Raz dwa trzy dziesięć sto

Mrowi boli zwija
Teraz
Zabieram

Raz dwa trzy
Raz dwa
trzy

Sporo pracy
Odkurzyłam
Układam

Część tak jak była
Część zamieni się miejscami
Parę luk do zapełnienia
Kompozycja. Idealna
Na ten czas

Raz dwa .. trzy... dziesięć........ sto..........
Dziesięć

piątek, 7 września 2012

*


Nie do końca wiem co robię
Obok mnie tak jakoś
Śniąco
Bezwiednie
A jednak moje to wszystko

Szyby parują
Z czasem zaśniedzieją już
Całkiem
Niedomyte
Przeciąg by się przydał

Mamrobujdy niestworzone
I nie słucham jak mam
Słuchać
Skowyt
Gdzieś z okolic
Wątroby
A to szczęśliwie
Niech się oczka śmieją
Póki niecałkiem ślepe

Spokój
Fajerwerków nie będzie
Chyba
Ale skromny przemarsz